Polska – Kanada – Peru – Dzień 378

Dzień trzysta siedemdziesiąty ósmy    06.10.2019

I jak to zwykle w życiu bywa nadszedł dzień wylotu z Polski. Te cztery tygodnie w kraju minęły jak oka mgnienie… Człowiek ledwo się rozsiadł w fotelu, zjadł i wypił to czy tamto i już trzeba wracać do normalnego podróżowania… Ech, łatwo nie jest… 😉 Ale dajemy radę… Dzięki przyjaciołom jesteśmy na czas odstawieni na lotnisko w Warszawie.

Polska – Dzień 350 – 377

Dzień  trzysta pięćdziesiąty do trzysta siedemdziesiąty siódmy    08.09.2019 – 05.10.2019

Pierwszy tydzień w Polsce minął nam szybko. Zaskakująco szybko. Kilka wizyt u znajomych planowanych jeszcze przed przylotem było super miłych. Fajnie jest się móc spotkać i pogadać jak gdyby się nie wyjeżdżało.

Chuño – Smak Boliwii

Jak udomowić ziemniaka, czyli rozmowy o chuño

Mówiąc o kuchni boliwijskiej nie można nie wspomnieć o chuño. To ziemniak, pozbawiony wody w procesie odwodnienia. Aby mogło powstać musi być zimno. Na początku wybiera się ziemniaki, następnie rozprowadza się na trawie, pozostawia się na na noc, by mogły zamarznąć, a następnego dnia słońce rozmraża je, oddzielając łuszczy skrobię i płyn.

Dzień 349 – Polska (Dzień 1)

Dzień trzysta czterdziesty dziewiąty 07.09.2019

Ten lot dał nam mocno w kość… Dobre kilka godzin trzęsło niemiłosiernie! Samolot co chwilę skakał to w górę to w dół. Pewnie było to spowodowane większymi niż normalnie „dziurami” powietrza w tej części świata. Widzieliśmy pod sobą przesuwające się kontury północno zachodniej części Kanady na pograniczu z oceanem Atlantyckim.

Peru – Dzień 346

Dzień trzysta czterdziesty szósty 04.09.2019

No dobra, koniec z „ukrywaniem”, niespodzianki !. Chyba już większość z Was wie, że jedziemy do Polski… Ciężko było ukrywać tajemnicę przez prawie 3 miesiące !. Ale jakoś tak wyszło, że nie bardzo sami wiedzieliśmy chyba co zrobiliśmy kupując bilety do Polski i nie docierało do nas, że lecimy do domu.

Dron w podróży – plusy i minusy…

Nowoczesna technologia wkradła się już chyba na dobre do naszego życia. Zawładnęła niemal wszystkimi dziedzinami i śmiem twierdzić, że nie możemy bez niej żyć….???

Drony, bo nich mowa są tego najlepszym przykładem. Ostatnio zewsząd „atakują” nas piękne ujęcia filmowe i zdjęcia wykonywane właśnie przy użyciu tych latających maszyn.

Peru – Dzień 344

Dzień trzysta czterdziesty czwarty 02.09.2019

Poranek przywitał nas lekka mżawką. Cały horyzont nad oceanem jest mocno zaciągnięty chmurami. Piasek pod stoami mocno wilgotny i nie wiadomo, czy bardziej od morskiej bryzy, czy od deszczyku. Jednak jakoś tak ochoczo wstajemy już około 7 i pierwsze działania, to kawa… Potem pomału budzą się nasi towarzysze i wspólnie zaczynamy kolejny dzień.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube