581 dzień wyprawy
To całkiem przyjemne po długim miesiącu znaleźć sie znowu na targu ulicznym w Playas de Tijuana. Jak zwykle tony ciuchów, zwykle używanych. Są też tanie skarpetki, co cieszy, bo za 6 złotych (w przeliczeniu) kupuję 3 pary. To ma sens.