977 dzień wyprawy
wspaniałe miejsce to Hatteras. Cisza, spokój. Pewnie dlatego że po sezonie. Rano biegnę na plażę skoro świt. Chcę zdążyć na wschód słońca, ale oczywiście nie zdążam. Słońce już jest. Ranki są zimne i dogrzewamy sie ogrzewaniem. Na szczęście póki co działa bez zarzutu.