1007 dzień wyprawy
Dzień sie normuje. Rano ćwiczenia, potem basen, jakaś przegryzka, obiad. Prawie jak Andrzejki dzisiaj. Wieczorem jest potańcówka w restauracji przy jeziorze. Jest śmiesznie. Część ludzi naga. Jak przystało na nudystyczny klub.
Jesteśmy cały cas zaciekawieni jak to działa, co takiego człowiek sobie myśli, jakie ma refleksje, jak sie czuje.