Witaj przygodo

Na lato zaplanowaliśmy przygodę. Pojechaliśmy do Rekownicy. Zostaliśmy najemnikami na polu namiotowym Głęboczek Na razie, póki początek traktujemy to jako przygodę, a jak będzie to się zobaczy…

Na razie wygląda wszystko tak jak wygląda. Jest maj, na polu namiotowym pusto, wszystko trzeba ustawić, ułożyć, zaplanować.

Hamburg. Odbieramy kampera

Co tu się wydarzyło. Czekanie dobiegło końca. 29 kwietnia wyjechaliśmy do Niemiec, wypożyczonym autem. MIeliśmy tylko jeden dzień na załatwienie formalności, bo potem, to wiadomo. 1 maj, 2 maj, 3 maj, który przypadł w niedzielę. Co to oznacza/ No koszty.. trzeba by może wracać do Polski i na 4 maja jechać do Hamburga, albo brać hotelw Hamburgu.

W oczekiwaniu na Luisa

Do 30 kwietnia czekamy na nasz kamper

Przestaliśmy już liczyć dni. Jesteśmy w trybie „niepodróży” Nie ma co liczyć. Trzeba żyć. Tu i teraz. A nie liczenie dni, to chore. Najgorsze jak przyjechaliśmy a raczej przylecieliśmy do Gdańska. Mieliśmy wykupiony samochód przez booking.