357. Praca i lenistwo

357 dzień wyprawy

Jakoś tak się rozłozyło nasze życie, że jedna osoba zasuwa na budowie, a druga się leni w domu. Nie no, zrobiłam dziś sernik, bo ostatnio Iwona przywiozła twaróg ze Stanów. to sie wzięłam i zrobiłam. Pyszny, wilgotny, słodki. Pierwsza blacha poszła od razu, druga została na jutro.

Pracuję albo nie pracuję nad książką. Czytam dużo, piszę trochę. Za dużo to sie nie dzieje. Pogoda taka sobie. Podobno tak naprawdę zimno będzie do kwietnia. Niby nie jest tak jak Polsce, bo jednak w ciągu dnia temperatura dochodzi nawet do 17-20 stopni, ale noce są zimne i w domach nie ma ogrzewania. Możesz się dogrzewać piecykiem, ale to trochę nie to samo co centralne 🙂

19.02.2024