Kategoria: Chile

Argentyna – sto czternasty dzień wyprawy

Spokojnie, odprawiliśmy siebie i nasze motory i ruszamy dalej, jedziemy do Susques, najwyżej (podobno) położonej wioski w Argentynie, do której możemy dojechać asfaltem. Wioska jest mała, trzy ulice, kościółek, dwa sklepy. Przed wioską jest hotel do którego zajeżdżamy. Trochę drogi, decydujemy więc podjechać do wioski w poszukiwaniu kolejnego (tańszego).

Chile – sto jedenasty dzień wyprawy

Panamericana

Panamericana

Rano po pysznej jajecznicy przyrządzonej tym razem przez żonę, czas ruszać w drogę. Jednak jeden z motocykli odmawia posłuszeństwa. Postał dwa dni bez jazdy i chyba mu się spodobało… Okazuje się,  że akumulator się rozładował. Całe szczęście zaraz za brama naszego domu noclegowego, jest dosyć stromy zjazd, co prawda to ulica jednokierunkowa, ale udaje mi się odpalić motor i możemy ruszać.

Chile – sto dziewiąty dzień wyprawy

La Mano del Desierto

La Mano del Desierto

Dziś miał być spokojny dzień. Zaplanowaliśmy na dziś nie więcej niż 270 km. Chcieliśmy przejechać z Taltal do Antofagasty, po drodze oglądając rzeźbę  zwaną Ręka pustyni (Mano del Desierto). Przejechaliśmy spokojne 230 kilometrów. W Chile co kilka kilometrów zbudowane są kapliczki.

Chile – sto szósty wyprawy

pożegnanie z Juanitą

pożegnanie z Juanitą

Dzień jak co dzień. Z tą różnicą, że dziś budzimy się wyspani i wypoczęci. Naprawdę sprężysty materac pozwolił solidnie wypocząć. Śniadanko – płatki, tosty i sok z melona. Idziemy rzucić okiem na miasto, wypłacamy pieniądze z bankomatu i jedziemy dalej. Pogoda nie zachęciła nas, żeby dłużej zostać w La Serena, jest pochmurno, nie widać w ogóle słońca, nie jest też ciepło.

Napisz do nas
Facebook
YouTube