Kategoria: Chile

Chile – sto czwarty wyprawy

Santiago de Chile

Santiago de Chile

Wyspani wyruszamy dziś do Santiago. Rano w Vina del mar jest niewielki chłodek. Niebo przykrywa warstwa chmur, nie widać słońca. Nie ma więcej niż 12 stopni. Pakujemy się i jedziemy. Przejeżdżamy przez miasto, jeszcze raz podziwiając jego niezwykłe, strome położenie.

Po kilkunastu kilometrach za miastem, zaczęliśmy zastanawiać się, czy nie wyciągać podpinek.

Chile – sto trzeci wyprawy

Valparaiso - piękne widoki

Valparaiso - piękne widoki

Dzisiaj wycieczka do Valparaiso. Oddalony o parę kilometrów od naszego hotelu duży port w Chile. Miasto było wielokrotnie niszczone przez trzęsienia ziemi. Historia miasta jest długa, bo pierwsze wzmianki dotyczą XVI wieku. Miasto wyrasta niemal z Oceanu Spokojnego, większość domów stłoczona jest na wzgórzach, które osłaniają port. 

Chile – sto drugi dzień wyprawy

SONY DSC

Rano budzi nas słońce.. wstaliśmy późno, bo słońce późno wyszło. Andy bowiem determinują widok na słońce i jego położenie względem ruchu Ziemi. Jedziemy dziś do Vina del mar. To pięknie położona miejscowość nad samym morzem. Poranek w Chile naszego pierwszego dnia ponownego pobytu w tym kraju, przychodził dużej niż zwykle, a to z powodu wysokich gór , które zasłaniały nam słońce.

Chile – sto pierwszy dzień wyprawy

Drugi raz w Chile. To był najbardziej stresujący wjazd, jaki sobie mogłam wyobrazić. Niby widziałam na mapie, że są jakieś serpentyny. Niby widziałam, że trzeba z 4300 m n.p.m. zjechać na przynajmniej 1000 m n.p.m. w ciągu 5-10 minut początkowego odcinka trzeba było zjechać najgorsze kilkanaście kilometrów w mojej „karierze motocyklowej” co prawda mój mąż mówi, ze to najpiękniejsza droga, którą jechał do tej pory na motorze, ale we mnie odezwał się z siłą wodospadu wielki lęk wysokości i przez prawie 10 minut nic się nie dało z nim zrobić.

Chile – siedemdziesiąty czwarty dzień wyprawy

Park Torres del Paine

Park Torres del Paine

Jemy szybkie śniadanie w hotelu i o 8.00 wyruszamy z grupą innych osób, busem do Parku Torres del Paine. Przy okazji oglądamy granicę, którą jutro będziemy przekraczać pomiędzy Chile a Argentyną. Całe szczęście do granicy po chilijskiej stronie jest to asfalt.Dojeżdżamy do Parku i naszym oczom  ukazuje się ogromny masyw górski Torres del Paine.

Napisz do nas
Facebook
YouTube