Archiwum: 21 grudnia 2013

Przez Atlantyk – dwunasty dzień wyprawy

Mój przyjaciel - kucharz Salvadore

Mój przyjaciel - kucharz Salvadore

Siedzimy w średniej wielkości pomieszczeniu, które nazywamy świetlicą. W zasadzie są wszyscy oprócz Livii. Livia chora. Na sea sick (chorobę morską). Od 3 dni nie wychodzi z kabiny, a kabinę ma podłą, bo bez okna i z piętowym łóżkiem. To taka kabina za którą my zapłaciliśmy, ta najtańsza, ale summa summarum dali nam z oknem.

Napisz do nas
Facebook
YouTube