Archiwum: Styczeń 2014

Argentyna – pięćdziesiąty drugi dzień wyprawy

Mar de Plata

Mar de Plata

Wyjechaliśmy szczęśliwi i zadowoleni z Villa Gesell. Zjedliśmy pyszne śniadanie i ruszyliśmy, żegnani serdecznie przez Galę i Ryśka. Było to naprawdę fantastyczne spotkanie i bardzo dziękujemy za wszystko.

Jedziemy sobie, jedziemy, mijamy Mar de Plata. To super piękne i wielkie wypoczynisko, (kurort) dla całego Buenos Aires.

Argentyna- pięćdziesiąty dzień wyprawy

Podróżnicy w swoim żywiole

Podróżnicy w swoim żywiole

Ranek z widokiem na ocean. Czy może być coś piękniejszego? Czysta łazienka, ciepła woda. PACHĄCE RĘCZNIKI!!!. To duży luksus, bo od dwóch miesięcy raczej nikt nas tak nie dopieścił jak Gala i Ryś wczoraj. I dziś. W dwóch garnkach w ich kuchni już czekają na nas dwie, typowo argentyńskie potrawy.

Argentyna- czterdziesty ósmy dzień wyprawy

Alejandro i my

Alejandro i my

Pakujemy się. Wyjeżdżamy dziś z Buenos Aires, przynajmniej taki mamy zamiar. Wieczorem jesteśmy umówieni u Gracieli na asado. Zależy jej także na tym, byśmy poznali jej ojca i matkę.

Do południa jednak Alejandro i Liliana zapraszają nas na przejażdżkę na wyspę Tigre.  

Argentyna – czterdziesty szósty dzień wyprawy

Z Gracielą Antonowicz. Puerto Madero. W tle na dalekim planie Puente de la Mujer.

Z Gracielą Antonowicz. Puerto Madero. W tle na dalekim planie Puente de la Mujer.

Od rano posuwamy nasz projekt związany z odnalezieniem potomków pasażerów do przodu. Dzwonimy rano, korzystając też z pomocy Flory do Gracieli Antonowicz. Jej dziadek, babcia i wujostwo przypłynęło na MS Chrobrym do Argentyny. Umawiamy się na 16.00 w centrum miasta, przy Plaza Roma.

Napisz do nas
Facebook
YouTube