Archiwum: 01 marca 2014

Argentyna – osiemdziesiąty czwarty dzień wyprawy

Dziś dzień prania brudnych ciuchów i naprawy motoru. Rozdzielamy się na parę godzin, żeby porobić najpilniejsze rzeczy w jak najkrótszym czasie. Obliczamy też jak stoimy z budżetem w stosunku do drogi, którą chcielibyśmy zrobić. Teoretycznie ważne są dla nas wodospady Iquazu, a szkoda tam jechać zbyt szybko, ewentualnie omijając to, co ciekawego jest po drodze.

Argentyna – osiemdziesiąty trzeci dzień wyprawy

SONY DSC

Już marzec??? Ależ ten czas leci… my jesteśmy teraz w fazie lekkiego wypoczynku. Pozornie zwolniliśmy tempo, bo dziś przejechaliśmy prawie 400 kilometrów z Perito Moreno do Gob. Costa. Rano coś nam nie szło pakowanie. A to nie było GPS (bo został zwinięty w namiot i wsadzony do pokrowca), a to zgubiła się kominiarka (została w worku na kaski) i tak w kółko.

Napisz do nas
Facebook
YouTube