Archiwum: 02 kwietnia 2014

Argentyna – sto czternasty dzień wyprawy

SONY DSC

Spokojnie, odprawiliśmy siebie i nasze motory i ruszamy dalej, jedziemy do Susques, najwyżej (podobno) położonej wioski w Argentynie, do której możemy dojechać asfaltem. Wioska jest mała, trzy ulice, kościółek, dwa sklepy. Przed wioską jest hotel do którego zajeżdżamy. Trochę drogi, decydujemy więc podjechać do wioski w poszukiwaniu kolejnego (tańszego).Pod Kościółkiem podjeżdża do nas motocyklista wiekowy, siwy.

Argentyna – sto czternasty dzień wyprawy

Spokojnie, odprawiliśmy siebie i nasze motory i ruszamy dalej, jedziemy do Susques, najwyżej (podobno) położonej wioski w Argentynie, do której możemy dojechać asfaltem. Wioska jest mała, trzy ulice, kościółek, dwa sklepy. Przed wioską jest hotel do którego zajeżdżamy. Trochę drogi, decydujemy więc podjechać do wioski w poszukiwaniu kolejnego (tańszego).

Napisz do nas
Facebook
YouTube