Archiwum: 06 kwietnia 2014

Argentyna – sto osiemnasty dzień wyprawy

u lekarza... pomiary ciśnienia i tętna...

u lekarza... pomiary ciśnienia i tętna...

Rano odpieram atak kolejnego nawrotu choroby. Po pysznym śniadaniu jakoś tak brak mi siły i decydujemy po małej dyskusji z moja żoną pójść do szpitala.  W końcu ja się słucham zawsze żony… 15 minut później, na drugim końcu miasta w nowym budynku szpitala, miła pielęgniarka działa kompleksowo: mierzy mi temperaturę, ciśnienie i puls.

Napisz do nas
Facebook
YouTube