Archiwum: Maj 2014

Argentyna – sto siedemdziesiąty trzeci dzień wyprawy

SONY DSC

Ryzyko to jest coś co warto czasem podjąć. Wczoraj przeanalizowaliśmy wszelakie prognozy pogody. I rano, pomimo zachmurzonego nieba, zdecydowaliśmy się jechać dalej. Mieliśmy w planie dojechać do Apostoles.Pakowaliśmy się patrząc co chwila przez okno, czy aby na pewno nie pada, ale rozpadało się dopiero, kiedy wyjeżdżaliśmy z garażu przy hotelu, w którym spędziliśmy noc.

Urugwaj – dwusetny dzień wyprawy

SONY DSC

Dziś wielki dzień. Dwieście dni w podróży. Jak my to wytrzymujemy? Normalnie. Nawet można powiedzieć, że bardzo dobrze. Tak się złożyło, że dziś sobota i wieczorem Horacio i Elena zaprosili gości. Okazja jest podwójna. Po pierwsze przyjechali Polacy (czyli my) i trzeba ich zobaczyć, poznać, bo drugie jest mecz Urugwaj – Kolumbia (jedna ósma finału Mistrzostw Świata).

Argentyna – sto sześćdziesiąty ósmy dzień wyprawy

SONY DSC

Kocham to. Po prostu kocham. Mamy zawsze jakiś plan. Zawsze. Ale przeważnie musimy tworzyć alternatywne podplany (międzyplany?), które pozwolą nam zrealizować cel. Naszym celem było dojechać dziś do Buenos Aires, a dokładniej jakieś 20km dalej, do domu Alejandra i Liliany,  u których mieliśmy przyjemność gościć na początku naszej wyprawy, gdy byliśmy pierwszy raz w Buenos Aires, z polecenia Horacio z Urugwaju.

Argentyna – Villa Gesell – sto sześćdziesiąty piąty i szósty dzień wyprawy

Z profesorem Jose na lekcji ritmo latino...

Z profesorem Jose na lekcji ritmo latino...

Dzisiaj dzień rytmów Latino. Profesor Jose był dziś wyjątkowo smutny. Pewnie dlatego, że to moja ostatnia lekcja…

Kupujemy jeszcze olej na dolewkę do silnika na dalszą trasę. Żegnamy się z miłymi chłopakami z „naszego” sklepu motocyklowego. Wypytują o dalsze nasze plany!

Argentyna – Villa Gesell – sto sześćdziesiąty trzeci i czwarty dzień wyprawy

Gala i Rysiek wreszcie wrócili. Teraz my się szukujemy do dalszego etapu podróży...

Gala i Rysiek wreszcie wrócili. Teraz my się szukujemy do dalszego etapu podróży...

Zasłyszane od Gali i Ryśka, którzy dziś wrócili z wojaży po Argentynie. Ciekawa kwestia jest z samochodowym GPS. Człowiek stara się być kulturalny i uprzejmy, a tu „Kaśka”, która jako głos ustawiona jest w GPS cały czas przeklina. A skąd się jej to bierze?

Napisz do nas
Facebook
YouTube