Archiwum: Lipiec 2014

Przez Atlantyk/powrót – dwieście trzydziesty czwarty dzień wyprawy

at_34

Ostatni dzień na statku. Nie denerwujemy się, jesteśmy spokojni. Trochę pracujemy nad artykułami do strony, trochę czytamy. Sprawdzamy pozycję statku. Płyniemy cały czas wzdłuż wybrzeża, najpierw holenderskiego, a od 11.00 już niemieckie. O 15.00 wsiadł na statek pilot, to niechybny znak, że zbliżamy się do Elby, u brzegów której znajduje się port w Hamburgu.

Przez Atlantyk/powrót – dwieście trzydziesty trzeci dzień wyprawy

at_29

Nerwowe sytuacje dziś od południa. Zeszliśmy przed obiadem zobaczyć jak tam się mają nasze motocykle. Patrzymy, a w jednym z nich uszkodzona jest szyba przednia i kierunkowskaz. Oczywiście, nikt się nie poczuwa do żadnej odpowiedzialności. Najpierw nerwowy, aż po brzegi chief mate – pierwszy oficer, stwierdził, że to uszkodzenie już było wcześnie.

Przez Atlantyk/powrót – dwieście trzydziesty dzień wyprawy

angielska mgła...

angielska mgła...

Tilbury to niewielki port w Anglii. Raczej nie zapowiada się, żebyśmy wyszli na ląd. Szybki rozładunek, załadunek i ruszamy dalej. Załoga całą noc pracowała. Ciężka jest praca marynarza…

Co prawda nikt nas nawet nie zapytał, czy chcemy wysiąść i przejść się na miasto, a my sami też nie wyszliśmy z takim zapytaniem do kapitana.

Przez Atlantyk/powrót – dwieście dwudziesty siódmy dzień wyprawy

at_24

Witamy w Europie. Co prawda jesteśmy już na wysokości Portugalii, ale jakoś dziwnie chłodno jest cały czas. Czy oby na pewno jest lato w na Starym Kontynencie?

Dziś po południu znowu   był alarm ćwiczebny. O 16.00 zabrzmiał alarm (trzy krótkie i jeden długi sygnał) ubraliśmy więc kamizelki, kaski i wzięliśmy ze sobą worki z piankami ochronnymi i ruszyliśmy na górny pokład do punktu zbiórki (muster stadion).

Przez Atlantyk/powrót – dwieście dwudziesty czwarty i piąty dzień wyprawy

SONY DSC

Dziś niestety chief mate zakomunikował nas smutną wiadomość. Musimy się przenieść do kabiny bez okna. Wkrótce, w Tilbury, będą wsiadać pasażerowie, więc trzeba będzie im udostępnić kabinę, którą, trochę bezpodstawnie zajęliśmy. Jutro zatem z samego rana przeprowadzka do „nowej” kabiny.

Wieczorem kucharz przygotował pyszne barbeque, wołowinę, wieprzowinę i kurczaka.

Napisz do nas
Facebook
YouTube