Argentyna – sto siedemdziesiąty drugi dzień wyprawy

10367171_645146812246080_7625698762182720831_n

Cały dzień leje. Od samego rana. Aż przykro. Tak leje, że nie możemy się ruszyć dalej, bo to żadna przyjemność jechać w deszczu, pomijając już to, że jest to niezbyt bezpieczne. Siedzimy zatem w lobby najtańszego hotelu jaki znaleźliśmy w Paso de los libros i piszemy różne artykuły.  Sprawdzamy prognozę pogody – nieciekawie… Są szanse, że za 2 dni ten front przejdzie, ale ryzyko deszczu jest duże…

Napisz do nas
Facebook
YouTube