Przez Atlantyk – dwudziesty drugi dzień wyprawy

kapitański Sylwester

kapitański Sylwester

Sylwester. Naprawdę ostatni dzień roku. Czas na jakieś podsumowania? Nie. Patrzymy raczej tylko w przyszłość. Na nadchodzące miesiące, które spędzać będziemy w Ameryce Południowej. Od rana beztroskie leżakowanie. Czytamy dużo o krajach w których będziemy, by być jak najlepiej przygotowanym.

SONY DSC

O 14.00 już rozpoczęliśmy świętowanie Nowego Roku. Ponieważ większą część załogi stanowią Filipińczycy, celebrują ten moment, kiedy to w ich kraju wybija północ. Zostaliśmy zaproszeni na kapitański mostek, tam czekał na nas filipiński makaron świąteczny, ciasto i zimny napój z kostkami lodu, plastrami pomarańczy i limonki. Punktualnie o 14.00, to znaczy o północy czasu filipińskiego, syrena swoim głośnym dźwiękiem oznajmiła rozpoczęcie Nowego Roku. Filipińskiego.

SONY DSC

Złożyliśmy wszyscy życzenia Filipińczykom, popiliśmy, pojedliśmy, wykonaliśmy serię pamiątkowych zdjęć i znowu do pracy. To znaczy do pracy poszła załoga, a pasażerowie do swoich codziennych zajęć – leżakowanie, czytanie, tworzenie w komputerach blogów, opisów, obróbek zdjęć, filmów i tak dalej i tak dalej.

SONY DSC

Nieco przed osiemnastą zaczęliśmy przygotowania do Sylwestra – specjalny ubiór, garnitury, krawaty, koafiury, manicury i tak dalej, czyli po prostu wyciągnęłam sukienkę przygotowaną na tą okazję, nieśmiertelne podróżnicze sandały, lekko pociągnęłam rzęsy tuszem, który zakamuflowałam na specjalne celebracje i poszliśmy do mesy.

SONY DSC

Nieco przed 19.00 zaczęła się uroczysta kolacja, przy wtórze śpiewów niejakiego Gusttavo Lima. Jak się okazało to bardzo uniwersalny i wszechstronny artysta. Gra na gitarze, perkusji, fortepianie, tańczy , śpiewa, stepuje, i do tego jeszcze rusza w diabelskim rytmie biodrami.  Fanem Gusttavo Lima jest nasz master, dlatego podczas całej kolacji w tle wybrzmiewał koncert live z Sao Paulo. Brazylijskie samby towarzyszyły nam w tą Sylwestrową Noc.

SONY DSC

Kolacja rozpoczęła się od uroczystego toastu wzniesionego całkiem niezłym winem.

Na dobrą wróżbę posiadania mnóstwa pieniędzy w Nowym Roku podaje się we włoskiej tradycji taką zupę z soczewicy. Mnóstwo okrągłych ziaren jest przenośnią  dużej ilości monet.

SONY DSC

Kolejno przystawki, do wyboru, do koloru. Przede wszystkim różne tortinki, kanapeczki, pączki na słono, miniaturowe hot-dogi.

Podejrzałam kucharza w ciągu dnia (po 15.00). On naprawdę wszystko robi sam. Zagniata ciasto, lepi, smaży, piecze. No dobrze, niektóre rzeczy wyciąga z paczki (jak na przykład Panettone), ale dużo też wkłada pracy we własnoręczne przygotowanie wielu dań.

SONY DSC

Jako pierwsze danie wjechała lasagne alla bolognese. Do tego podano też piwo, z czego skwapliwie skorzystałam. Popijaliśmy zatem do lasagne włoskiego castelo i czekaliśmy na kolejne atrakcje kulinarne. Rozmowy przy stoliku kapitańskim, do którego trafiliśmy po toaście nie kręciły się koło pogody (tym razem). Raczej rozmawialiśmy o tradycjach sylwestrowych (podobno w Italii ludziska tłuką szkło na Nowy Rok) i jak zwykle o podróżach.

Drugie danie to dorsz podany w cytrynie podany na sałacie z czarnymi oliwkami (baccala al limone). Wyborne. I jako zwieńczenie –  po prostu wielki ekstremalnie kotlet schabu. Obżarstwo było tak wielkie, że nie można było zmieścić do brzucha już nic, poza malutkim, zielonym kiwi.

Punktualnie o północy czasu europejskiego czyli o godzinie 21.00 czasu lokalnego wznieśliśmy toast za pomyślność w Nowym Roku, życzenia (mój mąż tradycyjnie, jak z rękawa sypał rymowanymi i adekwatnymi do sytuacji powinszowaniami).

Chcieliśmy wytrzymać do północy, ale niestety się nie udało. Po kolacji poszliśmy ze wszystkimi pasażerami i zrobiliśmy sobie małe pasażerskie party, Francuzi wyciągnęli na tą okazję szampana, a nie było to szampanskoje igristoje (czy jak to się tam pisało). Posiedzieliśmy do 23.00 przy francuskiej muzyce Cloude Francois.

nm_101

Zaliczyliśmy zatem podwójnie świętowanie Nowego Roku w ciągu tej doby, a do trzeciego nie udało nam się dotrwać. Zresztą dwukrotne w zupełności wystarczy.

 

Napisz do nas
Facebook
YouTube