Wszystkie wpisy, których autorem jest gsk

Ekwador – Dzień 412

Dzień czterysta dwunasty   09.11.2019r

Dziś sobota. Po śniadaniu jedziemy niedaleko miejscowości Pallanda zobaczyć ruiny. Miejsce to jest datowane na około 3000 lat przed naszą erą. Santa Ana – La Florida, bo tak się nazywa to miejsce, jest urokliwie położoną dolinką nad górską rzeką z przepięknym mostem wiszącym, spinający oba strome brzegi.

Ekwador – Dzień 410

Dzień czterysta dziesiąty   07.11.2019r

Dziś kolejny spokojny dzień w Valladolid. Cały dzień leje. Jest internet, pojawił się po zresetowaniu rutera, ale i tak mamy jakieś Déjà vu. Wciąż wykorzystujemy czas na pracę z tekstem. Systematyczność jest podobno cnotą i daje w długiej perspektywie duże efekty, dlatego staramy się sporo czasu poświęcić na te żmudne zajęcia.

Ekwador – Dzień 409

Dzień czterysta dziewiąty   06.11.2019r

Dziś dzień spokojny, Cały dzień leje. Nie ma internetu z jakiegoś powodu. Ale wykorzystujemy czas na pracę z tekstem, zarówno do książki jak i do kilku portali internetowych, oraz uzupełniamy wpisy na blogu. Systematyczność uzupełniania każdego dnia tekstów jest bardzo ważna, bo potem właściwie jest to do nie nadrobienia.

Ekwador – Dzień 407

Dzień czterysta siódmy    04.11.2019r

Dziś zapowiada się kolejny fajny dzień. Po pierwsze zostaniemy sami na „gospodarstwie” na kolejne kilka dni. Padre wyjeżdża na jakiś zjazd do Guadelupe. Zatem rano robimy szybkie śniadanie również dla Padre Wojtka, który w pobliskiej Pallanda też ma swoją misję i po drodze przejeżdża przez Valladolid.