Kategoria: Bez kategorii

Argentyna – Dzień 108

sdr

sdr

Dzień sto ósmy 09.01.2019

Finalnie nie dojechaliśmy do Villa Regina, tylko zatrzymaliśmy się w Chichinales. Noc na stacji benzynowej YPF, ale cicho i spokojnie w nocy, choć Krzysiek mówił, że jakiś pociąg jechał, czy coś? Niemożliwe. W nocy chłodno (żeby nie powiedzieć, ze zimno), trzęsę się pod kołdrą, ale tak się przytulam do męża, że 6:30 postanawia wstać i ruszyć w dalszą drogę.

Argentyna – Dzień 106

dav

dav

Dzień sto szósty 07.01.2019

Rano wstaliśmy , nieśpieszne śniadanie, jak zwykle, ostatnie w tym pobycie w Buenos Aires. Znajome nam już medialunas, kawa z gorącym mlekiem podana przez równie znajomego i przyjaznego recepcjonistę, jakżesz latynoskiego.

Po śniadaniu spakowaliśmy swój niewielki dobytek i zahaczając po drodze o sklep motoryzacyjnym, z zamiarem kupienia siatki na worki z wodą (te wcześniejsze się po prostu rozsypały, spróchniała guma i zaczęła pękać).

Argentyna – Dzień 103

dav

dav

Dzień sto trzeci 04.01.2019

Rano spokojne śniadanko w hotelu. Tak, zwykle medialunas na śniadanie, także jak to bywa, wypijamy kawę i nie czujemy się do końca pełni. Trudno. Odbijemy sobie na obiad…

bty

bty

Dziś fantastyczne spotkania z bohaterką naszej pierwszej książki – Gracielą Antonowicz.

Paragwaj – Dzień 95

strona

Dzień dziewięćdziesiąty piąty 27.12.2018

Paragwaj woła, wzywa nas z daleka. O 10.00 zgodnie z planem wyjeżdżamy. Jedziemy na most graniczny. Trochę samochodów czeka w kolejce, około 30 minut czekania. Odprawa paszportowa po stronie argentyńskiej prosto łatwo i przyjemnie, potem odprawa samochodu, gdzie oddajemy tylko nasze pozwolenie, które dostaliśmy w Gualayguechu, jakieś dwa miesiące temu i już jedziemy mostem międzynarodowym do Encarnacion, gdzie najpierw bardzo sprawna odprawa paszportowa Paragwajska, a wypisywanie pozwolenia na samochód już trochę zajmuje.

Napisz do nas
Facebook
YouTube