1142 dzień wyprawy
Niecierpliwie czekamy całe przed południe. Robimy sobie Lunchboxy, i pakujemy się, sprzątamy nasz pokój, żeby nie robić kłopotu, Piorę pościel, układam, Potem kawa. Potem już około 15 wraca Natalka z Jowitą, które były na pilates i jedziemy na lotnisko.




