Kategoria: Argentyna

Argentyna – Dzień 108

sdr

sdr

Dzień sto ósmy 09.01.2019

Finalnie nie dojechaliśmy do Villa Regina, tylko zatrzymaliśmy się w Chichinales. Noc na stacji benzynowej YPF, ale cicho i spokojnie w nocy, choć Krzysiek mówił, że jakiś pociąg jechał, czy coś? Niemożliwe. W nocy chłodno (żeby nie powiedzieć, ze zimno), trzęsę się pod kołdrą, ale tak się przytulam do męża, że 6:30 postanawia wstać i ruszyć w dalszą drogę.

Argentyna – Dzień 106

dav

dav

Dzień sto szósty 07.01.2019

Rano wstaliśmy , nieśpieszne śniadanie, jak zwykle, ostatnie w tym pobycie w Buenos Aires. Znajome nam już medialunas, kawa z gorącym mlekiem podana przez równie znajomego i przyjaznego recepcjonistę, jakżesz latynoskiego.

Po śniadaniu spakowaliśmy swój niewielki dobytek i zahaczając po drodze o sklep motoryzacyjnym, z zamiarem kupienia siatki na worki z wodą (te wcześniejsze się po prostu rozsypały, spróchniała guma i zaczęła pękać).

Argentyna – Dzień 105

stron4

Dzień sto piąty 06.01.2019

Dziś dzień pracowity. Wreszcie strona uzupełniona. Zdjecia zgrane z karty pamieci. Facebook ogarnięty. Można wyruszać w drogę. Planujemy jutro dojechać do Quilmes odwiedzić redemptorystów, a potem już kierunek na Claromeco i odwiedziny u Polaka (a co…. Ale mam podejrzenia, że on nie ma polskiego paszportu..) Alejandra.

Argentyna – Dzień 104

stron1

Dzień sto czwarty 05.01.2019

Co za dzień, co za dzień. Kolejny dzień spełniania marzeń. Jeszcze w Polsce nawiązałam kontakt z bootmaker’em, człowiekiem, który robi buty. Ale nie byle jakie buty. To teksańskie buty, takie kowbojskie. Anibal Ovieczka jest potomkiem Polaków, jak lubi o sobie mówić i ręcznie robi buty w Lanus, pod Buenos Aires.

Argentyna – Dzień 101

stron

Dzień sto pierwszy 02.01.2019

Wyjeżdżamy z Resistencia (bo kurcze jak to odmieniać…??). Przez Corrientes jedziemy w kierunku Buenos Aires. Do stolicy mamy niecały tysiąc kilometrów (nie wiem, czy wspominać o tym ze trochę pomyliliśmy z drogą. Ale tak to już jest w Argentynie, pojedziesz nie w tą stronę nie skonfrontujesz się z mapą i już 100 kilometrów musisz nadkładać, bo po prostu nie ma innej drogi).

Napisz do nas
Facebook
YouTube