Kolumbia – Dzień 645

Dzień sześćset czterdziesty piąty – 29.06.2020

Co jak co, ale świętować to Kolumbijczycy umieją i lubią. Nawet w czasach wirusa. A może przede wszystkim teraz. A na poważnie, to dziś jest kolejny, 3 już poniedziałek w czerwcu, kiedy mają wolne. Dokładnie nie wiem o jakie święta chodzi, ale taki tu zwyczaj, że przenoszą na poniedziałek dzień wolny jeśli wypada święto w tygodniu. I tym sposobem dziś jest znowu wolne. W dzień prawie żadnego ruchu na ulicach, a wieczorem głośna muzyka z otaczających domów…

Poza tym chyba zaobserwowaliśmy wieczorem zjawisko, które przywędrowało z Europy. A mianowicie ogromną chmurę pyłu i piasku z nad pustyni Sahara. Nie widać co prawda samego piasku, bo to chyba nie możliwe. Ale słońce miało dziś inny jakby kolor zachodząc i nad linią horyzontu unosiła się dziwna „mgła”. Jakby faktycznie nad woda unosiły się drobinki pyłu. Podobno takie zjawisko nie jest niczym nowym. Jednak w takim natężeniu nie było obserwowane od około 50 lat. Ciekawe, czy to jest spowodowane mniejszym zanieczyszczeniem powodowanym przez człowieka?

———————————-