338. Goście w Rosarito…

338 dzień wyprawy

Ponowny pierwszy pełny dzień w Meksyku zaczynamy nieco później. Obudziliśmy się prawie godzinę po typowym czasie wstawania… To znaczy po czasie w którym budziliśmy się zazwyczaj przed wyjazdem na Hawaje. Zapewne związane jest to z różnicą czasu do której przyzwyczailiśmy się na „wakacjach” na wyspach ;).

Dzień mija spokojnie i niespokojnie, bo trochę na wyczekiwaniu i przygotowaniach do wizyty, a trochę na wizycie na „budowie”. Poza tym przyjeżdżają dziś goście – Iwony, koleżanki Wiesia i Aga z Chicago. Wieczór zapowiada się zatem ciekawie i intensywnie. Ale jego przebieg niech pozostanie tajemnicą… 😉

1.02.2024

——————————