395. Dziki ocean…

395 dzień wyprawy

Kilka dni wstecz w naszej okolicy ocean w nocy wyrzucił dosyć sporą motorówkę. Łódź była dosyć mocno zasypana w piasku i obmywana przez fale. Widać na niej sporo zniszczeń i połamanych elementów. Ciekawe jaka jest historia tej łodzi i czy nie rozegrała się na niej jakaś tragedia przed wyrzuceniem jej na brzeg. Chociaż bardziej prawdopodobne chyba jest ze po prostu zerwała się z cum w jakimś porciku czy nabrzeżu i podryfowała na szerokie wody…

Łódź próbowano w pierwszym dniu wydostać na suchy ląd. Jednak podczas całej akcji prawie zakopał się na plaży samochód. Po kilku dniach łódź dalej leży. Okazało się pewnie że nie jest już warta zachodu. Mamy zatem ciekawy obiekt do obserwacji…

28.03.2024

———————————-