Archiwum kategorii: Meksyk

12. Witaj Ameryko….

12 dzień wyprawy

Dziś wstaliśmy wspaniale wyspani o tutejszej 4. To znaczy wcale nie wstaliśmy bo po co wstawać w nocy… albo super wczesnym rankiem. Generalnie  trochę walczyliśmy z Jet Lagiem, bo jednak różnica czasu daje się w kość. Ciekawe jak będzie wieczorem…

Jemy śniadanie w całkiem przyjemnym hotelu Mura, ma jedną wadę, jest za daleko od centrum.

Meksyk – Dzień 504

Dzień pięćset czwarty – 09. 02.2020

Niedziele w naszej podróży zazwyczaj nie różnią się niczym szczególnym od zwykłego dnia tygodnia. Można powiedzieć, że jesteśmy szczęśliwcami, bo mamy właściwie niedziele co dzień. Albo jakby wcześniejsza emeryturę… Ale to chyba za daleko idące konkluzje, bo przecież do emerytury mamy jeszcze daleko 😉

Co by nie mówić dzisiejsza niedziela bardzo różniła się od naszych dotychczasowych.

Meksyk – Dzień 503

Dzień pięćset trzeci – 08. 02.2020

Dziś sobota. Nie bardzo wiemy na co się dziś zdecydować. To znaczy co wybrać na kolejny cel naszych odwiedzin w mieście Meksyk. Jednak po śniadaniu decydujemy wreszcie odwiedzić muzeum Diego Rivery. Mamy tam bilety, które zostały po odwiedzeniu poprzedniego muzeum, zatem byłoby szkoda je zmarnować…

Muzeum zostało zaprojektowane jako swoisty zamek Diego Rivery, męża Fridy Kahlo, aby przechowywać jego kolekcję dzieł precolumbijskich, które Digo zbierał od 1920 roku.

Meksyk – Dzień 502

Dzień pięćset drugi – 07. 02.2020

Kolejna zmiana miejsca noclegu i kolejny poranek w nowym miejscu w Meksyku. Już się trochę zaznajomiliśmy z miastem, z rozkładem linii metra, które rewelacyjnie i szybko przenosi nas z dzielnicy na dzielnicę. Dlatego poranek w nowym miejscu nie przysparza nam już żadnego stresu związanego z tym jak się gdzieś szybko i tani dostać.