Kolumbia – Dzień 718

Odkąd zniesiono zakaz wychodzenia z domów chyba dwa tygodnie temu nie musimy już ściśle pilnować dna kiedy możemy wyjść na zakupy. Zatem pomimo że dziś czwartek, to po zajrzeniu do lodówki decydujemy że czas uzupełnić zapasy jedzeniowe. Jednak nie chce nam się za bardzo jeździć gdzieś daleko i jedziemy tylko do naszej dzielnicy. Tu też można kupić właściwie wszystko czego potrzebujemy, a poprzednie wyjazdy dalej miały na celu też zapewnienia nam trochę rozrywki 😉

Zatem robimy przerwę w pracy i około 11 wychodzimy na godzinkę. Bierzemy też Defendra, bo jeszcze by się obraził, że zostawilibyśmy go samego. Po drugie nie będziemy przecież dźwigać wszystkich zapasów na plecach. Bądź co bądź zakupy dalej robimy na cały tydzień i trochę się ich zawsze nazbiera…

Dzień siedemset osiemnasty – 10.09.2020

——————————