Ostatnio chyba zmieniliśmy nieco dietę. Robimy więcej mącznych potraw, a najpopularniejsze są naleśniki… I na dodatek dzisiaj naleśniki są z patagońskim dżemem własnej roboty. Tak długo zachował nam się w czeluściach szafek Defendera jeden słoiczek tego przysmaku. To prezent od jednego z naszych przyjaciół misjonarzy z Argentyny – Padre Jacka ;).