Archiwum kategorii: Meksyk

1117. Pistacjowy raj w Nowym Meksyku

1117 dzień wyprawy

Dziś upał niemożebny. Klima juz siadła na amen. Siadła i musze jechać bez klimy. Buick jednak mógł zostać ogarnięty w Meksyku. Chyba się łudziliśmy, że kupimy przyczepkę. A tak już jak jadę i jadę to wiem, że nie kupimy… W każdym razie dojechalismy do Paku Narodowego White Sands i tutaj sobie spokojnie popodziwialiśmy gipsową pustynię, podobno jedyną tego rodzaju na swiecie.

1112. Wyjazd z Meksyku

1112 dzień wyprawy

Nadszedł długo już planowany dzień. Wyjazd z Meksyku do Stanów. Wiadomo, musimy jechać i tak wyczekaliśmy długo, jedziemy prawie na ostatnią chwilę, by spokojnie wyjechać. Rano wypiliśmy kawę, szybkie sniadanie i wyjeżdżamy. Postanowiliśmy, ze z Iwoną i Andrzejem spotykamy się na campingu w Portero i zrobimy pożegnalnego grila.

1109. Do Tijuany

1109 dzień wyprawy

Krzysiek piecze pyszne makowce, my z Iwonką jedziemy do Tijuany, mamy tam swoje sprawy, Wydaję sto dolarów, ale się nie zastanawiam nad tym. POtem jedziemyzjeść krewetki w Ochunie. Iwona mówi, ze to na pożegnanie. Wierzę jej, choć chcę tu wrócić.

1107. Rosarito i Tijuana

1107 Dzień wyprawy

Dziś załatwiamy parę spraw z Iwoną na mieście, potem jedziemy na lunch pierwszy z serii pożegnalnych do Casa de Leo. Kiedyś obraziłyśmy się na tą restaurację, ale dziś przeszli samych siebie. zrobiłyśmy sobie ucztę krewetkową. Najpierw ceviche, potem camaron robata Nazwa robata wywodzi się od japońskiego określenia robatayaki, co oznacza przygotowywanie potraw nad otwartym paleniskiem z węglem drzewnym.

1105. Wieloryby drugi raz

1105 dzień wyprawy

Kto raz zobaczy wieloryby, chce zobaczyć je jeszcze raz. Pierwszy raz widzieliśmy je na Alasce, kiedy to płynęliśmy do lodowca Aialik z Seward. Ale tam zobaczenie wieloryba naprawdę jest super trudne, przynajmniej my mamy takie doświadczenia. A na Baja California te wieloryby, które przypływają tutaj w okresie od grudnia do marca na okres rozrodu, są wyjątkowo widzialne, można bez przeszkód je obserwować i co ważniejsze przypływają do łodzi i można je dotknąć.