1109. Do Tijuany

1109 dzień wyprawy

Krzysiek piecze pyszne makowce, my z Iwonką jedziemy do Tijuany, mamy tam swoje sprawy, Wydaję sto dolarów, ale się nie zastanawiam nad tym. POtem jedziemyzjeść krewetki w Ochunie. Iwona mówi, ze to na pożegnanie. Wierzę jej, choć chcę tu wrócić.

12.03.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.