Dziś są urodziny piękniejszej połowy naszego dwu osobowego zespołu ;). Dlatego po porannym rozgardiaszu związanym z załatwianiem kilku spraw przez internet ruszamy na miasto świętować ! A właściwie zrobić kolejne zakupy jedzeniowe i … świętować. Dlatego jedziemy do największego centrum handlowego w Santa Marta bo tam sprzedają sushi na które ma chęć od dawna damska część team’u.
Miesięczne archiwum: październik 2020
Kolumbia – Dzień 746
Można by tu wiele napisać o dzisiejszym dniu…, jednak mało dziś czasu bo ponownie mamy sporo roboty, bo nadeszły kolejne zlecenia… 😉 Dlatego idę pisać literki gdzie indziej, znaczy się tam gdzie płaca za ich pisanie 😉
A tak a propos, bardzo lubimy oglądać tutejszą telewizję, ponieważ nawet ksiądz jest tu bardziej w XXI wieku, i prosi o dotacje za pośrednictwem krajowej stacji telewizyjnej.
Kolumbia – Dzień 745
Dochodzą do nas informacje z różnych źródeł, że ponownie jest coraz więcej przypadków zakażenia wirusem. Nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach. Nie bardzo wiemy co o tym sadzić, chociaż zdrowy rozsądek i analiza sytuacji wykazuje że jednak więcej jest w tych wiadomościach działań medialnych.
Kolumbia – Dzień 744
Dziś znowu dzień pracowity. Choć może się tylko wydawać, ale popychamy sprawy do przodu, coś tam robimy, coś tam piszemy, a z drugiej strony cisza spokój, poranna kawa, ćwiczenia, trochę pracy, dyskusje, potem znowu trochę udajemy że pracujemy, potem znowu kawka, tym razem popołudniowa.
Kolumbia – dzień 743
Poniedziałkowe poranki i dni mają ostatnio spokojniejszy wymiar. Nie mamy już tak dużo do roboty na tą chwilę i nawet wczoraj zrobiliśmy wycieczkę za miasto sobie ;). Obserwujemy jednak ciągle różne sprawy związane z legalnością pobytu w Kolumbii. Pomimo deklaracji rządu po ponad tygodniu dalej nie działa strona do przedłużania wiz.
Kolumbia – dzień 742
Dziś dzień wycieczkowy. Postanowiliśmy się ruszyć z domu, bo siedzenie w czterech ścianach naprawdę potrafi wykończyć. Ruszyliśmy więc do Minca. To niewielkie miasteczko w górach Sierra Nevada de Santa Marta, oddalone od najstarszego miasta Kolumbii, a nawet całej Ameryki Południowej, o 30 km.
Kolumbia – dzień 741
Dziś od rana deszczowo i pochmurno. Ale ciepło, przeszło 26 stopni jak nic. Nie mamy termometru, czasem może to lepiej, ale jak siedzimy bez żadnych problemów na tarasie i odczuwamy gorąco, będąc w krótkich rękawkach i krótkich spodenkach, to na pewno jest ciepło.
Kolumbia – Dzień 740
Ostatnie kilka dni miały przynieść rozwiązanie i uregulowanie naszych spraw z legalnością pobytu w Kolumbii. To znaczy bardziej z załatwieniem już normalnego przedłużenia naszego pobytu o kolejne 90 dni. Jednak pomimo zapowiedzi urzędu imigracyjnego, że uruchomiona zostanie z dniem 1 października strona internetowa, to się nie stało.
KOlumbia – Dzień 739
Trochę odpoczynku. Co prawda próbujemy produkować filmy z naszej wyprawy, bo mamy ciągle straszliwe po prostu zaległości, a idzie nam to dosyć opornie, nie wiedzieć czemu… Na razie trochę odpoczywamy, od czasu do czasu, bo wrzesień był dla nas wyjątkowo pracowity i taki mozolny, pod względem pisania różnych tekstów.
Kolumbia – Dzień 738
Dziś cztery godziny na zakupach, z czego trochę czasu na sprawdzanie auta, spryskiwanie różnych zawiasów tutejszym WD40 , głaskanie kotów (bo jak jedziemy do Santa Marta do staramy się podjechać na ten plac adopcyjny dla kociaków i wygłaskać parę).
Robimy dziś pełno zakupów, kupujemy trochę mięsa do zamrażarki, dużo owoców i takich potrzebnych rzeczy.