750 dzień wyprawy
Poniedziałek minął szybko a dziś już wtorek. Nie wiadomo kiedy czas zasuwa. Dużo się dzieje znowu. Dzisiaj przyjechał facet od drzwi, od balustrad od szaffy na wino i takie tam atrakcje. Po południu Iwona zaprasza nas do Pasta y Basta na pizzę steaka, Carpaccio. Same pyszne rzeczy. Znowu dużo załatwiania, dużo planów, dużo nowych projektów… Nie ma kiedy wypocząć. Ale plan jest…
18.03.2025



