935 dzień wyprawy
Jedziemy cały dzień spaliśmy na tym nieszczęsnym Rest Area, jak się tylko wjeżdża do Wisconsin. Niby ok ale wiadomo, że za bardzo nie wolno, ,bo są tabliczki że ” no Overnight camping”. Ale przyjechaliśy o zmierzchu, potem w sumie wcześnie rano, chyba o 8 wyjechaliśmy. I jechaliśmy i jechaliśmy i jechaliśmy. W międzyczasie tankujemy gaz, aby mieć pełno. już na zapas.
Jechaliśmy, aż dojechaliśmy na Cracer Barrel i tam już spedziliśmy noc, nawet z rozłożonym slajderem.



Wieczorem robię farbę. Jednak nie wjadę do Chicago bez koloru…
19.09.2025



