Dzień czterysta sześćdziesiąty – 27.12.2019
Leniwie, oj leniwie. A tak naprawdę pracujemy. Planujemy trasę naszych kolejnych podróży, a właściwie ciągu dalszego obecnej. Szukamy ubezpieczeń na nowe kraje, które jeszcze przed nami, szukamy różnych opcji. Koniec roku prowokuje do różnych przemyśleń i nowych planów. Bardziej odważnych… Rozmawialiśmy wczoraj z Anką motocyklistką i znowu nowe wersje trasy się urodziły. Zobaczymy co z tego wyniknie…
Rano śniadanie z chłopakami i pojechali w trójkę na spotkanie z biskupem, a my zostaliśmy sami i odpoczywamy….
———————




