1023 dzień wyprawy
Postanawiamy się dziś ruszyć. Jest odrobinę cieplej, przynajmniej w nocy już temperatra nie oscyowała w granicach zera. Jest słonecznie, ale do ciepła to bardzo, bardzo daleko. Ruszamy naszym Buickiem w drogę, tochę chcemy zobaczyć jak wygląda ta nadmorska miejscowość Destine. Jeest po sezonie i zimno, wobec tego niewiele turystów ,ae duże, rozległe puste parkingi i mnogość hoteli i apartamentowców świadczą o tym że w sezonie jest tu pełno ludzie. Pozatym plaża naprawdę jest ze szmaragdowym morzem i musi tu być pięknie jak jest ciepło.



Zwiedzamy czy też raczej obchodzimy nabrzeże portowe, dla stateczków, łódek, katamaranów. Wszystko raczej motorowe… Potem jedziemy do Bass pro, nasz ulubiony sklep z gatunku Outdoor, z rodziny Cabelas. A wcześniej odkrywamy ruski sklep gdzie same pięne rzeczy. Między innymi kupujemy masę makową do makowca na święta a także barszcz. okazuje się, że święta będą w tym roku


wracamy na camping, jemy pysznego hamburgera. Jest wspaniale. Jezcze po południu zarządzam kąpanie w morzu. Nie mogę opóścić tego szmaragdowego wybrzeża, bez zamoczenia się w jego wodach…


16.12.2025




