472 dzień wyprawy
U nas prawie każdy dzień to weekend. Nie można narzekać. Niby tu pomagamy niby budowa się rozkręca ale też w oczekiwaniu na różne detale, żyjemy jakby cały czas był weekend. Teraz jest nas czworo w domu, wobec czego trochę łatwiej jest dać sobie rade z psem.
Trochę pracy naukowej mam, jak to zwykle ostatnimi czasy. I dobrze, bo jak mówi Pati sprzątaczka, to prawdziwe błogosławieństwo jak jest praca. I tyle. I tego się trzymam.
Chcieliśmy dziś zarezerwować samochód w Maladze przez booking ale ciągle coś nie szło, przeliczało nam cały czas wartość z peso meksykańskich na euro. W końcu Krzysiek zmienił w komputerze lokalizację i przyjęło mu chyba „polską” narodowość i lokalizację, cena trochę spadła bo ubezpieczenie jest tańsze dla Europejczyka.. Ale w nagrodę system booking się zablokował, nie ma ani rezerwacji ani pieniędzy które pobrało z karty, jakiej numer podał do rezerwacji.
O losie, ciągle coś. Nigdy nie może być normalnie z tą technologią. A tak naprawdę zwykle jest normalnie, tylko że zapada w pamięć tylko taka sytuacja, która jest trudna, dziwna i stresująca.

13.06.2024
—————————–



