892 dzień wyprawy
Od samego ranka wielkie poruszenie. Idziemy dziś do gorących źródeł. Trzeba się śpieszyć, bo potem w południe, temperatura będzie nie do zniesienia. Nie na trekking. A jednak trzeba ponad 7 km w tą i z powrotem iść. W upale to żadna przyjemność, pozatym nie znamy trasy, ruszamy wobec tego skoro świt.
Dojeżdżamy na parking, mamy może parę mil od naszego miejsca campingowego. Parkujemy i ruszamy. Plecak, woda, w razie czego lekkie odzienie. Przekąski, orzechy. Na wzmocnienie. I Truskawki do kąpieli. Szampana nie będzie, ale za to będą truskawki.
Trasa wygląda przyjemnie, ale szybko okazuje sie że jednak jest pod górę i pod górę. Na szczęście nie jest zbyt stromo i w półtorej godziny pokonujemy całkiem malowniczą trasę, w cieniu drzew w większości, cały czas wzdłuż strumienia.
W końcu czujemy powolutu charakterystyczny siarkowy zapach. to gorące źródła. Zbliżamy się. jest trochę osób, siedzą w basenikach ale całość wygląda raczej naturalnie, bez specjalnie super przygotowywanych sztucznych basenów. Jest trochę poukładanych kamieni, ale bez dodatku cementu, jak w niektórych miejscach.









Tuż obok, trochę dalej w przebiegu strumienia, znajduje sie malutki wodospad, także urokliwy. Nie ociągam sie i zciągam wierzchnie okrycie i wskakuje w stroju Ewy do wody. Ciepła, przyjemnie ciepła. nawet czysta.
Chwilę się moczę, może kilkanaście minut. W końcu ubieram się i ruszamy w powrotną drogę bo o ile nie było do 10 słońca, tak potem zaczęło sie przejaśniać i znowu ponad 30 stopni się zrobiło.
Wracamy około 12 do Luisa i odpoczywamy. Szukamy fajnych miejsc na następne dni, jemy zupę którą sobie ugotowaliśmy wczoraj. Odpoczywamy. Potem, po południu wiatr się wzmaga. Krzysztof dostaje szału, bo co chwila przewracają się panele. No dramat.
Po południu pokazują się prawdziwi kowboje. Kowboje przyjeżdżają autem z przyczepą na konie. Wysiadają, wsiadają na konie i zaganiają stado w jedno miejsce. I tak co dzień, bo normalnie krowy są cały czas na wolnym wybiegu w dolinie. No prawie jak w filmie Yellowstone, tylko teren inny. Ale kowboje……




07.08.2025



