978 dzień wyprawy
Wczoraj wykrystalizowały sięnasze dalsze plany. Kupiliśmy bilety na pierwszy wolny prom z Ocracoke do Cedar Island. Posuwamy się zatem spokojnie w stronę Florydy. Trochę niestety, ale pierwszy termin na prom jest dopiero na 4 listopada, także musimy na Outer Banks przeczekać. Postanowiliśmy z Hatteras płynąć na Ocracoke. Zarezerwowalismy tam na 3 noce camping i płyniemy. Mały prom z Hatteras płynie prawie godzinę. Wjeżdżamy na wyspę Ocracoke i wyraźnie widać, że sporo piachu. to ta droga była zamknięta przez parę dni i nieprzejezdna.

A potem już myku myk i jesteśmy na kampingu. Co ciekawe, jest sporo ludzi, ale to dlatego, że dziś w Ocracoke jest jakiś festyn piracki. I fajnie. Rozstawiamy się na kampingu i jedziemy na południowy kraniec wyspy. Oglądamy jakieś pirackie atrakcje, traktując to raczej jak święto dla gawiedzi i taką próbę zwabienia tu ludzi. Od czasu gdy podróżujemy intenywnie, większośc takich imprez traktujemy oczywiście jako ciekawostkę, ale jednak odbieramy to jako takie… banalne (?) niższych lotów (?), trudno znaleźć właściwe słowo. Dla gawiedzi? No nie wiem. trudno znaleźć, bo też nikogo nie chcemy urazić. Może taka komercja? no coś takiego. Ale szanty a cappella, całkiem przyjemne.


wracamy na kamping i cieszymy się słońcem. Jest prawie przyjemnie, choć bez bluzy trochę chłodno.
01.11.2025



