865 dzień wyprawy
Piątek jet dobrym dniem aby w końcu przygotować się do drogi. Powoli szykujemy wszystko, czyścimy, sprzątamy, opróżniamy boczne skrzyni. To ostatnie ważne, bo Krzysztof jak najbardziej zgromadził tyle różnych perdół, że się aż w głowie nie mieści. Na szczęście dużą skrzyni możemy zostawić u Andrzeja, może mu sie coś przyda. Musimy troszkę odciążyć auto, bo przecież bez przesady, nie może być aż tak przeciążone tym bardziej że chcę jeszcze zabrać zestaw talerzy, bo Wiesia z Danielem przyjeżdża i powinniśmy mieć chociaż komplet talerzy.
Pożegnaliśmy dziś Agusie, która przyjechała z Chicago, z resztą ekipy.

11.07.2025



