889 dzień wyprawy
Czekamy bardzo długo, ale w końcu po 16 Iwona dzwoni i mówi, że dostała informację, ze dostarczyli panele. To dobrze, bo cały dzień był bardzo nerwowy. Ranek niby niezgorszy, bo i niezgorsza informacja od adwokata w sprawie kredytu frankwego.
Potem dzwoniłam do Doroty i dowiedziałam sie że w styczniu zmarł Wojtek. Przybiło mnie to i powiedziałam sobie, że trzeba żyć, bo można zwariować, a i tak nie zmieni to nieuchronnosci twojej śmierci.


Potem pojechaliśmy po panele. Małe zamieszanie, okazało się, że kurier zostawił a nie powinien, bo przesyłka za dużo i coś tam coś tam. Dzięki bogu przesyłka była i wzięliśmy ten wielki panel. Niestety farby nie było w Sally Beauty, ani w Target. Będę łazić z odrostem.
04.08.2025



