Peru – Dzień 388

Dzień trzysta osiemdziesiąty ósmy 16.10.2019

Cały czas jesteśmy też w kontakcie z Cecylią, Peruwianką, u której nocowaliśmy przed wylotem do Polski i która załatwiła nam parking dla auta. Szuka ona kogoś wśród swoich znajomych, kto mógłby nam pomóc. Zaangażowaliśmy też Ankę motocyklistkę do pomocy. Okazało się ze rodzina u której była na workawayu w Cusco, ma brata w Limie, który jest prawnikiem. Niestety jest w dalekiej dzielinicy i póki co nie zdecydowaliśmy się jechać do niego. Korzystamy z pomocy Kike, który przedstawia nas Walterowi. On z kolei mówi, że spróbuje nam pomóc. Ubezpieczyciel sie nie odzywa. Czekamy. Ale trochę dziś pełni nadziei. Coś może drgnie…

lubię ten nasz pokój teraz. Lubię te lustra na suficie…

aaaaa030

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.