125 dzień wyprawy
Noc spędzona we czwórkę (Agata + Natalka + Czoju), a nawet w piątkę przebiegła spokojnie. Niewysokie drzewa skutecznie przysłoniły niezachodzące słońce i dały nam odrobinę wytchnienia od jego promieni. Musieliśmy tylko przeprowadzić nad ranem niewielką ale zwycięską potyczkę z komarami, które ponownie zaczęły się przedostawać do wnętrza defenera. Pewnie mamy uszczelki w drzwiach do ponownego przeklejenia, od tych szutrów coś się poluzowało.
Jedziemy jeszcze do visitor centere, ale niestety Inuvik rządzi się swoimi prawami, wszystko zamknięte. Korzystamy jeszcze chwilę z lokalnego intrentu, ale po załatwieniu niezbędnych kwestii decydujemy się ostatecznie opuścić Inuvik.

Po kilkudziesięciu kilometrach chłodny front, w którym się znajdowaliśmy kończy się, z nieba znikają chmury i ponownie robi się gorąco. Mijamy kolejne punkty na drodze, połykamy kolejne kilometry sprawnie. Mamy wrażenie, że droga upływa na szybciej. Pewnie dlatego że rzadko się zatrzymujemy. Wczesnym popołudniem łapiemy prawie z marszu oba promy na naszej trasie i jesteśmy już bliżej cywilizacji…

Około 15 wjeżdżamy wysoko na przełęcz około 900 mnpm i korzystając z braku krwiożerczych komarów i dokuczliwych gzów w orzeźwiającym wiaterku jemy tortille z serem i chili z puszki (tradycyjnie) i regenerujemy się kawą.
Plan na dziś zakłada pokonanie jak największej ilości km. Znajdujemy się wciąż w niezalesionym terenie. Brak cienia powoduje nagrzewanie się samochodu. Termometr pokazuje 27C w środku. Chcemy uniknąć spania w pełnym słońcu. Na 371 km tankujemy na Eagle Plains, potrzebną ilość drogiego paliwa , aby móc dojechać do asfaltu, gdzie ceny są wyraźnie niższe.

Ostatnie kilometry pokonujemy mocno zmęczeni.. Razem zrobiliśmy dziś 650 km po tym szutrze…
O podróży Dempster Highway marzy wiele osób, wiele też je realizuje. Droga ta to szutrowy szlak przecinający z południa na północ najbardziej odległe terytoria Kanady. Przebiega przez prowincję Yukon i Northwest Territories. Całkowita długość drogi to blisko 900 km. Jednak pokonanie tego odcinka daje dużą satysfakcję i pozwala w jakimś stopniu poczuć przygodę…

Wielu osobom wydaje się, że takie wyzwania nie są dla nich. I pewnie część z nich ma racje. Jeśli jednak tylko tak jak w naszym przypadku, czuje się że jest to coś, o czym się marzy, należy podjąć ten trud.
Śmiałkowie, którzy decydują się na tą podróż muszą być świadomi czekających ich wyzwań. Niewielka infrastruktura, nie ułatwia zadania, bowiem n a całej trasie jest jedno większe miasto i dwie małe osady. Podróżnicy muszą przeprawić się dwukrotnie promem przez rzekę Mackenzie i Peel River

W naszym przypadku podróż Dempster Highway była tylko częścią dużo większego projektu, który obejmował zdobycie czterech krańców Ameryki. Myślimy , że to nie koniec realizacji naszych marzeń….

Wiele marzeń bywa okupionych kroplą krwi, co stanowi niejako sól życia, jednak pomimo uciążliwości i trudnych momentów warto realizować swoje marzenia. Podjęcie wyzwania pozwala poznać swój charakter i własne granice, a wspomnienia jakie zostają z nami są zwykle bezcenne.
02.07.2023


