494. Budowa, budowa…

494 dzień wyprawy

Każdego dnia zastanawiam się, jak to możliwe, że czas tak zasuwa do przodu. Każdego dnia jesteśmy na budowie, sprawdzamy wszystko ale idzie jak po grudzie od czasu jak Francisco jest w szpitalu.

Wieczorem jedziemy na chwilę na Punta Azul z Alim. Jakoś tak wszystko się plecie, dużo spraw. Bardzo dużo. Budowa to wykańczające przedsiewzięcie.

05.07.2024

———————————-

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.