Ekwador – Dzień 467

Dzień czterysta sześćdziesiąty siódmy – 03.01.2020

W piątek tradycyjnie na obiad rosół i znowu cały dzień leniwe szukanie informacji o wyjeździe, obdzwanianie rodziny i przyjaciół, jeśli jest czas i okazja, oraz internet nie zawodzi. Tutaj w Guayzimi bardzo często internet faluje i naprawdę trudno jest porozmawiać nawet przez whatsupa, którego używamy.

Ekwador – Dzień 464

Dzień czterysta sześćdziesiąty czwarty – 31.12.2019

W Sylwestra Ekwador płonie… O północy, kiedy to zaczyna się Nowy Rok, cały Ekwador płonie. Dosłownie. Zaczyna się palenie kukieł, które symbolizują stary rok. Oczywiście w ciągu dnia różne przebieranki mają miejsce, ale w nocy, to co najważniejsze to spalenie kukieł, zwanych monigotes.

Ekwador – Dzień 463

Dzień czterysta sześćdziesiąty trzeci – 30.12.2019

Z Guayzimi jedzie się półtorej godziny do wioski Shaime, gdzie rzeka rozkopana jest przez poszukiwaczy złota. W wodzie i na brzegu stoi kilka koparek, które pozwalają inwestorom przekopywać tereny rzeczne.  Z Shaime aby dotrzeć do Chumpianz (w googlch oznaczone jako Chiumbiaz)  trzeba przedzierać się trzy godziny przez dżunglę.