367 dzień wyprawy
Dziś jakby bardziej smutno. Wznowiliśmy ogłoszenia przeróżne aby wznowić szanse sprzedaży Defendera. Krzysiek pojechał na budowę, kupiłyśmy z Iwonką donice, ciężkie jak diabli, na zewnątrz budynku. Ważą chyba z 80 kg. Ale wyglądają całkiem ładnie na zewnątrz. A z roślinami w środku na pewno będą ładnie się komponować.