Intensywny wrzesień – Wymiana lodówki

No działo się dużo w tym wrześniu, że nawet nie wiedzieliśmy w co ręce włożyć. to co się stało najważniejszego, co nas doprowadziło do smutku, szału, nerwów, stresów i tak dalej to zepsuta lodówka. Zaczęło się niewinnie. Spostrzegliśmy, że podłoga jest jakby mokra. Jakby się coś wylało. Szybko okazało się że sączy się woda z lodówki. Bardzo niewiele. Raczej lekko. Sprawdzamy temperaturę. Oj, nie działa. Zamrażarka – nie działa. Wszystko zaczyna się lekko rozmrażać. Najpierw Krzysiek próbował coś z tym zrobić. Porozkręcał i sprawdzał. Okazało się jednak , ze wyciekł płyn chłodzący i nic sie już nie dało zrobić. Zaczęły się poszukiwania nowej lodówki. I Dramat. ceny z kosmosu, lodówka duża do kampera to nie lada problem albo wyzwanie. Na facebooku jednak znalazł się gość firma ABeM, która produkuje takie lodówki kamperowe, czyli na 12 volt. Czekaliśmy kolejne parę dni aż zostanie dla nas wyprodukowana Potem karkołomna operacja wyciągania starej lodówki z kampera. Karkołomna bo wszystko na styk.

To było niesamowite, ale udało nam się wyciągnąć starą lodówkę wnieść nową, zamontować nową (tu oczywiście tylko Krzysztof działał, ja robiłam niewiele). A potem już tylko odtawienie starej lodówki i uwaga wniesienie a raczej wwiezienie na wózu jej do naszego mieszkania na Warszawskiej co ustaliliśmy z Edkiem, który czasowo tam mieszka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.