797. Uciekamy

797 dzień wyprawy

Tak się zdarza że jesteśmy tak zmęczeni tym psem, że wychodzimy z domu zostawiamy go i jedziemy do naszego Luiska trochę odpocząć. W Luisie jak w domu, jest prąd, woda, toaleta, telewizor, internet, Netflix. Czego chcieć więcej. Nawet zapasy są w szafkach, zwłaszcza słodycze ciągle jeszcze, wobec tego jest co przegryźć…

Bo w Luisie fajnie jest…

04.05.2025

796. Vellella – żeglarz bez steru

796 dzień wyprawy

Wygląda jak miniaturowy żaglowiec zrobiony z galaretki. Jest przezroczysta, błękitna, leciutka i całkiem bezradna wobec kierunku, w jakim wieje wiatr. Vellella, nazywana czasem „żeglarzem mórz” lub „by-the-wind sailor”, to niezwykły morski organizm, który od lat fascynuje naukowców i plażowiczów.

795. Montujemy antenę Starlinka

795 dzień wyprawy

Dziś dzień zapowiadał się bezwietrznie wobec tego zadecydowaliśmy że będziemy montować antenę na dachu. Chodzi o to by podczas jazdy yła przymocowana na stałe do dachu. Wczoraj kupiliśmy profile aluminiowe i dziś Krzysiek rzeźbił zestaw do montażu…

Niestety po dwóch godzinach pracy zerwał się wielki wiatr i było super słabo….

794. A w sercu ciągle maj

794 dzień wyprawy

Kupujemy dziś profile aluminiowe. Jutro w planie montaż anteny starlinka. W Playas de Tijuana administracja miejska postanowiła zrobić wjazd na plażę i zwozili ziemię, koparki ją utwardzały, a cała operacja oprócz możliwosci wjazdu na plażę zakończyła się zerwaniem kabla do internetu i dzięki temu nie ma internetu.