887. Trochę zgrzyt

887 dzień wyprawy

Czekaliśmy pół dnia na informację od Iwony, bo przez nią zamawialiśmy panele, a tu nic. W końcu przyszła informacja, ze mają być jutro. No to trochę pobaraszkowaliśmy w rzece, a potem pojechaliśmy zobaczyć drugą drogę. tam są dwa kolejne kampingi, tylko już płatne.

886. Pięknie jest w naturze

886 dzień wprawy

czekamy, bo panele mają być jutro. Odpoczywamy. Krzysiek robi filmy, ja próbuję piać książkę. Podział prac jest, w między czasie rzysiek narawia mi buty, pierze swoje, rozmyśla nad nowymi opcjami kempingowymi. Jest pięknie.

RObimy wspaniay sok marchewkowy, fajnie że mamy sokowirówkę.