862. Kucharzę

862 dzień wyprawy

czyli gotuję. Dziś akurat piekę papryki, żeby zrobić z nich pyszną pastę, Byliśmy na Playas rano ćwiczenia, potem zdrowe śniadanie piekłam rano mięso, bo Krzysiek ma je w swojej diecie przeciwko SIBO. Pozatym naprawdę spokojnie. Poszłam z psami na mały spacer brzegiem morza. Och, dzień spokojny, choć parę rzeczy irytuje. Chyba uda nam się zamówić tą przyczepkę. Chcemy jednak nową, pod Los Angeles jest zakład produkujący. Straszliwe ciągle zawirowania. Jakoś tak jest ciągle męcząco. Nie wiadomo o co chodzi.

spacer na Playas z psami
Takie cuda w lodówce, przyjechały dziewczynki z Chicago. Tam produkują Koscusko na Pulaskiego street
pomiar cukru we krwi. wynik imponujący 94. u mnie gorzej – 104. muszę zrobić powtórkę

08.07.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.