982. Nudyści

982 dzień wyprawy

Budzimy się dziś skoro świt, a nawet jeszcze wcześniej. Dwa dni temu była zmiana czasu, wobec tego jest wcześniej jaśniej, co nie zmienia faktu, że i tak wczoraj poszłam spać po o19. jakaś byłam zmęczona i głowa mi pękała. Noc spędziliśmy na parkingu przy wodzie, gdzie wodują łodzie. Pełnia na całego, księżyc odbijał się w wodzie.

Podjechaliśmy na walmart, śniadanie, zakupy i jazda na kamping.. Jedziemy dziś na kamping dla nudystów. Dojeżdżamy o czternatej. Jest pusto, pełno stojących na stałe przyczep, obudowanych w daszki ganki, tarasiki. Wjazd obwarowany bramą i dzwonkiem z kamerą. Wjeżdżamy, od razu podjeżdża do nas meleksem facet kobieta, dobrze po pięćdziesiątce. Facet nagusieńki, ona w szlafroku. W końcu jest dosyć chłodno. Znaczy jest ciepło, ale nago to raczej dla odważych. A może ie. Ustawiamy sie, ogarniamy, wyciągamy sjaldery, podłączamy się do prądu. Procedury standardowe. Dziś jednak raczej dzień seriali na Netfliksie. to jest chore. człowiek jedzie, zwiedza, podróżuje, ale jak przyjeżdża na kamping to wali prosto do seriali. Chore.

05.11.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.