164 dzień podróży
Wspaniały dzień dziś był. Rano obudziliśmy się na deszczowym parkingu przy Cabelas w Anchorage. Kawa, potem przejechaliśmy się po centrum (downtown). Całkiem ładnie, prawie że nowocześnie. Potem pojechaliśmy na parking do Walmarta, ale już na wyjeździe z miasta. Tam zjedliśmy śniadanie, dziś twarożek ze szczypiorkiem i Krzysiek zabrał się za smarowanie wałów i ogólny przegląd auta. Mieliśmy wymienić filtr paliwa, ale okazało się, że nie mamy dobrego na zapasie…
Spotykamy jednak prawdziwego fana Land Roverów….

W każdym razie robimy jeszcze tak zwane wyjazdowe zakupy i jedziemy drogą Glenallen highway (droga nr 1) . Celem naszym jest Park Wrangell St Ellias. Dojeżdżamy jednak póki co tylko do Palmer i tam znajdujemy najtańszy pod słońcem prysznic – 2 USD za głowę i najtańsze jak do tej pory pranie – 1,5UsD za pralkę i 1 usd za suszenie…. No taniej to się nie da…

W każdym razie czyści i wymyci jedziemy do Parku Wrangell St Ellias. Widoki przepiękne, miedzy innymi Stratowulkan Drum.

Jedziemy i jedziemy, dosyć długo, bo dziś dużo czasu przeznaczyliśmy na inne rzeczy niż jechanie autem… a te kilometry same się nie zrobią. Około 21,30 stajemy w końcu na nocleg…

10.08.2023
——————————–



